Gdyby nie spaprane zakończenie, serial można by zaliczyć do naprawdę wysokiej półki. Wiele wątków nie doprowadzono do końca, nie wyjaśniono istoty zdarzenia, w których powstały obiekty, jaką rolę odgrywa lokator... I pozostaje niedosyt..
Piękne czasy, gdy na tvp 1 leciały takie arcydzieła jak Zagubiony pokój, 4400, kamienie śmierci ,
zagubieni..... nie to co teraz ;/
Wyludniło by się wokół mnie. :)))) Zaczął bym od żuli którzy urządzają nocne libacje u mnie na podwórku.
A ja chyba mam taki obiekt. Mój portfel. Wyjmuję pieniądze z bankomatu, wkładam do portfela i znikają.
A nawet lepsza seria od Zagubionych, choć ciężko być obiektywnym skoro Lost Room jest zaledwie sześć odcinków a LOSTa sześć sezonów.
Na FW i wiki jest napisane ,że 3 ale obok widnieje:
W TV
za 6 dni
Tele 5 19:05 (serial sensacyjny odc. 3/6)
za 7 dni
Tele 5 19:10 (serial sensacyjny odc. 4/6)
Witam
w ostatnim 6 odcinku gdy Joe Miller przyjeżdża do szpitala i pyta od razu o pacjenta który się nazywa John Doe (lokator) tylko nie wiem czy to przeoczyłem czy też jest to zupełnie pominięte ale nie kojażę skąd się dowiedział że chodzi właśnie o to nazwisko bo nigdzie wcześniej nie było podane (5 odcinek kończy...
Serial może nie jest zły, przyjemnie sie go ogląda, ale jest troche schematyczny i wykorzystuje znane dobrze motywy
-głowny bohater - pozytywny, policjant, dobry ojciec, chcą mu odebrać dziecko co jest niesprawiedliwe
-moce (posiadane lub możliwe do zdobycia) jak to określę, ostatnio bardzo popularny motyw przewodni...
Jeśli chodzi o gre aktorską i wykonanie to są lepsze seriale choćby The Walking Dead no ale tutaj pomysł jest naprawde przedni a tego brakuje większości filmów czy seriali. Za orginalny scenariusz wysoka nota odemnie i polecam !!!
Właśnie obejrzałam 3 odcinek i coś mi się nie zgadza. Wally zabiera za pomocą biletu głownego bohatera do Gallup, gdzie on rozpoznaje ten motel...i wlaśnie w tym momencie kończy mi się odcinek...a niby jest to ostatni. To chyba nie jest koniec? Może mam jakąś dziwną, okrojoną wersje?
Jak w temacie serial zaliczyłem jednym haustem .Niestety nie podoba mi się jego otwarte zakończenie.Mogliby jednak coś więcej wyjaśnić .
Scenariusz naiwny do bólu, dialogi proste jak konstrukcja cepa, fabuła całkowicie przewidywalna, a sam pomysł nadaje się na dobranockę.
Wykonaniem też nie powala - muzyka jest dobra i zdjęcia całkiem ładne, ale niestety aktorstwo słabiutkie (z wyjątkiem Elle Fanning, która zagrala świetnie i Petera Krausse, na którego...