W odcinku 5 dwukrotnie pada sugestia, że rozdzieleni nie są ludźmi.
Wcześniej na forum pojawił się wpis o cyfrowej świadomości.
Zastanawiam się, czy oni rzeczywiście są drugą własną świadomością czy wgraną cyfrową świadomością (jedno nie wyklucza drugiego, ale może to być też „obca” świadomość).
To wyjaśniałoby istnienie kóz, które mogłyby być, jak ktoś wspomniał, nośnikiem przejściowym oryginalnej cyfrowej świadomości.
Tłumaczyłoby też inne charaktery rozdzielonych.
Z drugiej strony można by wziąć to na karb korpo i podejścia do pracowników jako trybików w maszynie, a także typowego werbalnego odczłowieczenia osoby, gdy można ją po prostu „wyłączyć” (a nie zabić).
Macie na temat tych wypowiedzi o „nieludziach” jakąś teorię?
Najpewniej chodzi o prawa. To co powiedziała Outy Heleny do swojej Inny Helly. Ja jestem osobą, Ty nie jesteś osobą. Jeżeli nie jesteś osobą to nie masz żadnych praw i masz robić co właściciel, "osoba" tobie przeznaczyła. Wychowanie inny w takiej świadomej zależności i służebności ma niwelować w nich bunt czy jakieś skargi że są jakby ciągle w pracy. Możliwe że w dalszej fazie Lumon chce jakoś pozbyć się Outi np. upozorować wypadek i mieć Inny w postawie niewolniczej dla siebie w pełnym wymiarze a im sprzedawać kłamstewka typu jaki twój alter jest wspaniały. Być może ma już takich niewolników 24 h na dobę. O nich wspominał Petey : Ci którzy nigdy Lumon nie opuszczają.