Jakaś mała azjatycka typiara grająca zwykłą niańkę rozwala wszystkich i robi masakrę w najmniej spodziewanych momentach, jak Arya w GOT wyskakuje z tyłka i powala czarne charaktery. Oczywiście nie ma broni, wystarczą jej pięści na rosłych chłopów i od czasu do czasu coś na kształt pinezki.
Główny bohater który ma...
Szkoda, że po raz wtóry, jest poprawność polityczna i wiele wątków homoseksualnych, zamiast prawdziwego sci-fi :(
Oglądam coś żeby poznać tego kto jest głównym bohaterem a nie oglądać 80% czasu jakąś losową typiare co wszystkich wokół morduje, Woke, wake up, go sleep halo
o ile pierwszy sezon był fajny , ciekawy, logiczny i wewnętrznie spójny etc. o tyle drugi jest zupełnym przeciwieństwem pierwszego: niespójny, nielogiczny czasami ma się wrażenie że to zupełnie inna historia bez związku z poprzednią