Niestety- pomimo mojej sympatii do M.Stuhra i chęci zobaczenia kontynuacji Szadzi - nie dam rady obejrzeć drugiego sezonu ze względu na sztucznego drewniaka, czyli Anne Ilczuk. Psuje wszystko swoja grą, nawet nie powinna nigdy przestąpić progu szkoły aktorskiej ;)
Widzę, że aktorka brała udział w ciekawych produkcjach. Niestety w serialu Szadź nie można jej oglądać. Może jest dobrą aktorką, ale tutaj jest wręcz denerwująca. Sztuczna. Między innymi dlatego serial Szadź wypada słabo przy Klangorze
Proszę, nie rozśmieszaj w ten sposób. Kompetencje w tym światku, ha, ha. Tu liczą się układy, kompetencje siedzą cicho w kącie. Ponadto przeczytaj tutaj na forum ile osob jest zniesmaczonych grą tej aktorki, to powinno dać do myślenia. Bywa, że głosy są podzielone, czasem ktoś kogoś wyjątkowo nie lubi , ale tutaj obraz jest jasny, zdecydiwanie jest 9:10 na nie.
Popieram. Pociągnęła w dół cały drugi sezon. Może ona w ogóle nie jest złą aktorką, ale ta rola ją przerosła. Nie dała rady, była nieprzekonywująca. Ale większy grzech ma reżyser obsady, że wybrał ją do tej roli.
Ona nie pasuję do Kiepskich. Najbardziej razi mnie w jej postaci, że jest Jolasia jest taką cwaniarą, a jest żoną Waldka. I to kompletnie nie pasuje. Może jakby grała kochankę Kozłowskiego to co innego.
To prawda, o ile obejrzałam pierwszy sezon z ciekawością, acz bez jakiegoś zachwytu, to do drugiego właśnie ma kolejne podejście i ta aktorka mnie zniechęca mocno. Oraz fakt, że będzie często cały ten sezon. Aż nie mogę uwierzyć, że ta pani skończyła jakąkolwiek szkołę aktorską, poziom gry z "Dlaczego ja" czy innych tego typu produkcji. Jakim cudem tam się dostała?