Szkoda,że Tewizja nigdy nie powtarza tego filmu.Jest on zrobiony z rozmachem,w ponurą rzeczywistość lat 80 tych wpleciono bajkową atmosferę,trochę coś jak w Felliniego.
Jeśli to miała być kontynuacja "Grzesznego żywotu Franciszka Buły" to niezbyt się udała, akcja rozmyta, brak jednoznacznego finału, średnio mi się podobał, tylko scenografia znana z autopsji cieszyła :-)