Miała być postać, która jeszcze nie występowała w filmie.
Wiem, że dla was może być to dziwne, ale myślę, że to ktoś ze starej republiki,
np. Malgus.
No masz rację, ale to pasuje:
1. Starzec
2. Potężny
3. Mógłby zostać wskrzeszony
Z opisow zombie postac ta skojarzyla mi sie z jednym z najpotezniejszych sithow w histori a moze i najlepszym a mianowicie Sionem.
Z opisow zombie postac ta skojarzyla mi sie z jednym z najpotezniejszych sithow w histori a moze i najlepszym a mianowicie Sionem. Wiadome jest ,ze opanowal madafackie techniki walki - co czynilo go gosciem nie do pokonania. Jego cialo(nie pamietam szczegolow) zostalo rozbite na drobne kawaleczki - okazalo sie potem ,ze znalazal sposob na przezycie - jednak wygladal wlasnie jak zombiak. Stoczyl walke z wygnana jedai ktora nie byla w stanie mu dorownac wiec zaczela go przekonywac ,ze tylko smierc uchroni go od bolu i takie tam sranie w banie. Problemem moim jest jednak to ,ze na to przystal i zniknal w Jasnej stronie mocy :D Mowil o sobie ,ze w razie porazki moze sie w kazdej chwili zregenerowac i odrodzic od nowa rownie potezny.
Andeedu najbardziej pasuje - moze zostac wskrzeszony
Pewnie chodzi o Darta Vitiate z The Old Republic który prawdo podobnie nigdy nie zginął. w Scenie z Zemsty Sithów kiedy Sidious gada z Anakinem Sith mówi że był tylko jeden któremu udało się oszukać śmierć. Starożytne pradawne zło. Jest jeszcze Naga Sadow który był związany z planetą Yavin.
W książce Imperator Vitiate jest kreowany na niepokonanego. Jak wiadomo dzięki przeprowadzonemu rytuałowi (i zapewne przy użyciu jakiejś aparatury, jak było w przypadku Scourga) osiągnął nieśmiertelność i wielką potęgę Ciemnej Strony z dominacją umysłu na czele. Przyszło za to zapłacić planecie Nathemie i wszystkiemu co na niej żyło i zawierało w sobie Moc. Vitiate wchłonął wszelkie życie. Każdy kto przebywał w jego otoczeniu czuł emanującą potęgę Ciemnej Strony. Była niemal namacalna. Wyczytać można dodatkowo, że nawet połączone siły Revana, Meetry Surik i Lorda Scourga nie byłyby w stanie zagrozić Imperatorowi. Robi wrazenie Revan czy Wynana to spokojnie poziom Yody czy Windu. Zaden sith nie poznal ciemnej strony tak db jak on.
Zdominował całkowicie ich umysły, przeciągnął ostatecznie na Ciemną Stronę Mocy i wysłał, aby po powrocie na tereny Republiki zaczęli przygotowywać grunt pod jego inwazję. Ponieważ po odnalezieniu Gwiezdnej Kuźni Darth Revan sam ogłosił się Mrocznym Lordem Sithów
Po przypomnieniu stawiam na Vitiate. Dużo pasuje wiek, opis twarzy,umiejetności. Mocniejszego Sitha juzż nie ma. Nie ma wzmianki o jego smierci czyli tez pasuje idealnie. Jesli nie zrobia calkiem nowej postaci to nie ma lepszej mozliwosci Do tego jest rdzennym sithem - a prawdziwi sithowie wygineli dawno dawno temu.
Jesli bedzie to bedzie ale jesli mowia ,ze to sith z przeszlosci to nie ma lepszego tropu niz Vitiate. Da sie wytlumaczyc dlaczego nie zginal,dlaczego gardzil zasada 2, jego potege, skill pozwalajacy mu manipulowac Sidious'em, nie mieszania sie do poltyki.
Co raz więcej plotek wskazuję na Darth Plagueis'a
http://www.starwars7news.com/2014/12/who-is-andy-serkis-playing-in-the-force-awa kens.html
Wsumie byl bym zadowolony ale wg spoilera ten caly Opuchi mial jakis wplyw na szkolenie Sidiousa a nastepnie nim manipulowal(oczywiscie wg spoilera) waatpie ,zeby Plagueis po wybudzeniu chcial utrzymywac ze swoim uczniem dobry kontakt :D Jedno jest pewne Luke jest niezwykle potezny - na logike czarny charakter musi byc o wiele lepszy od Sidiousa czy Dooku inaczej by sie to latwo skonczylo. Nie wiem czy calkiem nowa postac wyciagnienia nie wiadomo skad jest dobrym pomyslem. Moze ze 3 sithow by sie znalazlo w tym istnieje teza ,ze Sidious w honorowym pojedynku nie mial by szans z Plagueis'em. Powtarzam po raz kolejny Vitiate jest idealny - jak nie on to wyciagna z dupki calkiem nowa postac, a to sie moze nie spodobac.
Ludzie przecież Disney odrzucił cały Expanded Universe więc wg tego te postaci są nie kanoniczne i wg tego schematu nigdy nie istniały. Jedynie te wspomniane w poprzednich częściach jak np. Plagueis są realne. Ja i tak obstawiam nową postać.
To że jest nie kanoniczna to nie znaczy że nie wykorzystają jakiejś postaci z tego Expanded Universe.
Po to wykasowali żeby korzystać pełnymi garściami. Będą mieć łatwiej. W serialu wojny klonów w ostatnim odcinku 6 sezonu Yoda rozmawia na Korribanie ("Moraband" - zmienili nazwę w serialu) z duchem Dartha Bane a to postać ponoć nie kanoniczna według tego. Napisali gdzieś że mo gardzić zasadą dwóch a to wyklucza wszystkich Sithów z lini Darta Bane.
Zasada dwóch niekanoniczna? Czyli Disney ucina nawet rzeczy, których dowiadujemy się w "Mrocznym Widmie" ? Bez przesady
A czy ja napisałem że zasada dwóch jest nie kanoniczna gdzie tak pisze? W jednych źródłach podają że zachowali tylko 6 filmów i dwa seriale jako kanon. Ale w serialu wojny klonów w ostatnim odcinku Yoda przecież rozmawia z Duchem Dartha Bane'a.
Moja odpowiedź tyczyła się pytania co to za Sith odrodzony ma się pojawić w filmie. Skoro ma gardzić zasadą dwóch to nie powinien być żaden Sith z lini Dartha Bane'a