Stare, dobrze znane wątki i motywy, pomieszane na nowo i trochę po innemu, do tego piękna Halle Berry - oto recepta na sukces tego obrazu. Trzy grzyby w barszcz - wmieszanie małżonka w zabójstwo plus mściwe duchy plus psychopatyczny lekarz. O dwa za dużo.
Powiedz mi przy dziesiecioleciach kina i dziesiatkach filmow rocznie jak ktos za kazdym razem ma wymyslec cos nowego? Co czesciowo gdzies sie nie pojawilo? Typowy sxpermiarz z zubrem w reku krytyk ktoremu kazali pod kara smierci ogladac ale w polowie juz prosil o smierc bo nie mogl tego ogladac