W pierwszym odcinku dowiadujemy się, że dobry prawnik potrafi zaginać czasoprzestrzeń. Pani
profesor wysłała maila dwa tygodnie przed zajęciami żeby studenci sięprzygotowali ze sprawy którą
wzięła tydzień przed zajęciami. Jeszcze lepsze są drukarnie, ponieważ studenci o sprawie czytają z
podręczników... Reszta odcinka to jeszcze więcej bzdur i głupot. Zawiodłem się.
obejrzyj sobie jeszcze raz lub poczekaj na wersje z napisami skoro nie rozumiesz po angielsku i wtedy skup się
ona mówi że wysłała maile z zadaniem całej klasie DWA DNI TEMU (I emailed the assignment to the entire classs two DAYS Ago )
Ta wysłała im jakieś 500 stron a oni wydrukowali i oprawili. Zobacz co oni trzymają w rękach to są grube tomy podręczników.
OMG ci co mają podręczniki to są normalne podręczniki do zajęć lub różne książki o prawie jest scena gdzie koleś trzyma wydrukowane strony i to są zapewne to co im wysłała i nie oprawione to jest - a swoją drogą dokumentacja każdej sprawy ma minimum kilkadziesiąt stron
chyba nie warto się kłócić. Zdecydowanie użytkownik Sharpone nie zrozumiał odcinka. braki w j. angielskim ogromne. Oni mają informacje o sprawie/podejrzanych na kartkach i szukają kodeksów/paragrafów w podręczniku chyba normalne...
przecież wyraźnie na pierwszych zajęciach niemalże wszyscy studenci siedzieli z laptopami, książki się pojawiły jak szukali linii obrony
Tak, Wes trzymał laptopa w rękach jak stał. Tal samo reszta. Laptopy mieli i owszem na ławkach, ale w łapkach trzymali podręczniki i z nich czytali. Z resztą nawet Connor przy pytaniu czy ona to zrobiła mówi, że w podręczniku nie jest podany wyrok. Ale widzę, że tu same nietoperze. Ślepi, głusi a się czepiają.
Connor Walsh mówi (w dokładnym tłumaczeniu) zauważyłem że wyrok nie jest podany TUTAJ (I noticed that the werdict wasn't listed here) a w scenie wcześniej trzyma wydrukowane notatki włożone w czarną teczkę.Jeśli nie rozumiesz po angielsku to dlaczego nie czekasz chociaż na wersję z napisami? Komentarz o nietoperzu to kieruj raczej w swoją stronę bo idealnie pasuje - Wes nie trzyma laptopa tylko podręcznik lub kodeks (nie widać okładki)
haha angielski pierwszym językiem - i nie rozróżniasz 2 dni od 2 tygodni - to jak ty niby czytasz te zagraniczne portale :D
Jak taki jesteś spec od angielskiego (żal) to gdzie jest powiedziane że w PODRĘCZNIKU nie ma podanego wyroku?
Zacznij może od książek do nauki języka angielskiego dla przedszkolaków to się może kiedyś nauczysz tego języka
Nietoperze, mułki - co jeszcze wymyślisz?I'm waiting - oh przepraszam przetłumaczę bo przecież nie znasz tego języka - CZEKAM ;)
"Ja rozróżniam doskonale" - w pierwszym poście napisałeś że wysłała maile 2 TYGODNIE przed zajęciami gdzie w serialu jest powiedziane TWO DAYS AGO - jak nie rozumiesz po angielsku to zawsze możesz skorzystać ze słownika lub poprosić nauczyciela żeby ci przetłumaczył
"Recenzje są w internecie," - gdzie jest recenzja w której zarzucają błąd w dacie wysłaniu maila bo jakoś nie znalazłam a czytałam ich trochę.
"Może należy przystopować z dopalaczami czy zielskiem?" - co to za tekst w ogóle??? poziom poniżej zera
Adresy znasz ponieważ korzystałeś już z usług tych instytucji mam rozumieć? Ja nie muszę nic rzucać bo nie interesują mnie używki gimbazy
obejrzyj odcinek jeszcze raz a nie wyczytujesz na jakiś forach że ktoś tak samo usłyszał jak ty-on został przyjęty dwa dni przed zajęciami i ona wysłała maile dwa dni przed zajęciami
Jak ty dziecko zdasz egzamin gimnazjalny bez znajomości angielskiego na poziomie podstawowym to ja nie wiem ;)
gdzie ty widzisz agresję?
" gimnazjum mnie ominęło i to szeroko" - skąd ty te teksty bierzesz?
Kończąc temat jeśli to co piszesz byłoby prawdą to jakim cudem rozpoznajesz problem uzależnienia od narkotyków przez internet i znając tylko nick danej osoby? Twoimi wypowiedziami przynosisz wstyd ludziom którzy faktycznie się tym zajmują.
boże drogi człowieku kogoś kto tak bredzi od rzeczy dawno w internecie nie widziałam... agresją tutaj wykazujesz się jedynie ty. te zmyślone oskarżenia w stosunku do koleżanki wyżej to właśnie przejaw twojej agresji. nie jesteś w stanie pogodzić się ze swoim błędem i zaakceptować tego że dziewczyna miała rację, więc starasz się ją atakować kompletnie zmyślonymi tekstami o uzależnieniach.
jeśli jesteś w wieku gimnazjalnym jest to zrozumiałe, dzieci potrafią się tak zachowywać, ale jeśli naprawdę jesteś dorosłym człowiekiem po studiach to po prostu brak słów.
Za chwilę on napisze że obie jesteśmy uzależnione i że się znamy bo razem bierzemy dopalacze :) tekst o sprzedawaniu ciała mnie rozśmieszył do łez :)
tak tak;) no mówię, klasyka. albo troll albo gówniarz albo co gorsza idiota.
pozdrawiam:)
te teksty to po prostu tłumaczenie się. klasyka. nie ma racji więc próbuje wywyższyć się nad innymi i narzucić swój autorytet w stylu "słuchajcie mnie bo jestem starszy, dojrzały, światowy, wykształcony" itd. klasyka.
dobra, załóżmy że to my jesteśmy głupi, że to my nie znamy angielskiego i że to my nie zauważamy takich błędów, które są wytykane przez dziennikarzy. Poproszę o link ;) chętnie poczytam czego nie zauważyłem/nie zrozumiałem.
Internet masz, więc nie widzę powodu dla którego miałbym Cię wyręczać. Dlaczego młodzież w Polsce oczekuje, ze im się wszystko da pod nos? Czy to pozostałości po komunie? W USA żaden młodzian by nie kazał sobie czegoś szukać, a sam by się garnął do znalezienia źródeł. Widać taka różnica w mentalności.
Dobra już, nie ośmieszaj się człowieku. Powiedziała jak byk, że wysłała DWA DNI temu. Czysto i wyraźnie, nie ma tu cienia wątpliwości. Napisałeś głupi wątek, zorientowałeś się że popełniłeś błąd i zamiast się po prostu normalnie do niego przyznać i skończyć durną dyskusję wymyślasz coraz to nowsze bajki.
Tak tak, angielski to twój pierwszy język, mieszkałeś za granicą, jesteś wolontariuszem pomagającym narkomanom, a w recenzjach ludzie czepiają się błędów językowych w tym serialu. Padłam ze śmiechu. Źródła oczywiście że nie podasz, bo nie istnieje, wymyśliłeś to sobie. Taktyka stara jak świat - nie potrafisz poprzeć swoich słów dowodami to zaatakujesz innych zmieniając temat i odwracając kota ogonem, stąd niezwiązany w ogóle z tematem pojazd na koleżankę wyżej że jest zbyt leniwa by znaleźć to o czym mówisz. Śmiech na sali.
PS Przyznanie się do błędu to nic takiego, każdemu zdarza się pomylić. Brnięcie w ten błąd i wypisywanie coraz to większych ściem i głupot to już prawdziwy idiotyzm
prostytutem - popłakałam się ze śmiechu - you made my day :D :D
ale niestety nie jesteś bo jemu chodzi o mnie i o googaify ;) - Don't be jealous ;)
...a tak bardzo chciałem należeć to tego grona. w końcu nie potrafię zauważyć niczego w serialu, nie znam anielskiego i bredzę jak po narkotykach. :(
zawsze możesz do nas dołączyć - chociaż myślę że Sharpone jak tylko to przeczyta sam Cie dołączy do naszego grona :D
5 minuta 39 sekunda
Annalise DeWitt: 'I emailed the assignment, to the entire class, two days ago.'
Wes Gibbins: 'Oh, I didn't get that'
Mało który student ma ze sobą jakąkolwiek książkę, naliczyłam może 5. Większość ma laptopy i luźne kartki spięte metalowymi klipsami. Mógł cię skołować Wes przeglądający w panice kodeks karny. =)
Connor Walsh, który mówi 'I noticed that the verdict wasn't listed here' też nie ma książki, widzimy go z czarną teczką wypełnioną zadrukowanymi kartkami papieru.
Nie ma żadnej RECENZJI wytykającej (nieistniejący) błąd dwóch tygodni dostępnej w internecie. Tylko 2-3 posty, jak ten.
Ogólnie cały odcinek jest dobrze napisany, nie na w nim żadnych nieścisłości. Oby reszta sezonu trzymała ten poziom. =)