Jeśli to jest pierwszy scenariusz tej pani - mam na myśli scenariusz "Bezsenności" - to jestem autentycznie pod wrażeniem. Nie ma się do czego przyczepić, przynajmniej ja nic takiego nie zauważyłam. Akcja wciąga jak chodzenie po bagnach, wije się i skręca, ale nie jest niejasna.
Czekam na następny scenariusz.
Zgadzam się, ale jest dużo niewielkich ale istotnych zmian w filmie w porównaniu do oryginalnego scenariusza, który tutaj można zobaczyć http://www.nolanfans.com/insomnia/
np. gdy Pacino naciska że sam chce zobaczyć ciało, co budzi uznanie u Emili itp. takie drobne zmiany lepiej pokazują nam osobowości istotne dla tłumaczenia ich późniejszych zachowań