Obejrzałem film w towarzystwie ucznia drugiej klasy liceum (druga A). ,,Ja się zastrzelę", ,,Ale cringe" to był komentarz po dwudziestu minutach filmu. Dalej nie było lepiej. Dziękuję . Dobranoc. To tyle w temacie polskiego kina dla młodzieży w 2024 roku.
Taaaak. Pamiętam jak sama byłam młoda a w polskich serialach próbowali pokazać młodzież , slang .... Zawsze mnie to raziło. Mimo ,że już młoda nie jestem - to bardziej film z mojego pokolenia. Mogłam się z tym utożsamiać 20 lat temu. Myślę ,że dzisiejsza młodzież nie rapuje ,a siedzi nosem w tik toku. Mamy słabych socjologów i obserwatorów rzeczywistości. Być może również dlatego ,że w naszym kinie nastolatków grają często 30 latkowie . Tu akurat grają osoby 20 letnie. Nie zmienia to jednak faktu ,że nie jest to film na czasie. A porusza tematy które były bliskie mojemu rocznikowi 88' tylko to było dawno i nie prawda ... Teraz świat nie wygląda tak romantycznie .
Dzięki za informację, że ów uczeń był z drugiej A. To nam mocno pomogło w odbiorze treści komentarza.
No kto by pomyślał! Jak dobrze, że taka wybitna jednostka jak Sebastian Lisiewski wyjaśnia ludziom internet - dziękuję!
Ja oglądałam w towarzystwie uczennicy 4 klasy liceum, reakcja analogiczna ale jest szansa na kultowy cringe, bo rozesłała info do wszystkich znajomych jaka masakra pojawiła się na netfliksie i zapewne będą oglądać i komentować jak dotrwają do końca oczywiście:)
Nie należę do specjalnie wymagających widzów, zwłaszcza jeśli chodzi po polskie filmy, natomiast tu poziom mojego zażenowania, podczas oglądania, przebił dno. Że też Ogrodnik zagrał w czymś takim...
Ja właśnie dla Ogrodnika, postarałem się zwrócić uwagę na ten film. Nie sądziłem, że mógłby się zgodzić bez wyraźnego powodu. Liczyłem, że to jakiś eksperyment. Bardzo nietrafiony
Moja 9-cio letnia córka nie chce, gdy odprowadzam ją do szkoły już trzymać mnie za rękę i się przytulać, bo to "obciach".
W domu uwielbia być przytulana.
I masz odpowiedź. Takie czasy.
Analogicznie jak postać Nel w filmie, jest freakiem, ale jednak chce akceptacji rówieśników.
Cóż. W pracy miałem wielokrotnie kontakt z młodzieżą licealną o ile faktycznie jest to przerysowany obraz młodzieży, o tyle słowo cringe zazwyczaj dobrze opisuje generalnie zachowania tegoż pokolenia :)
Eh. Jak czytam komentarze, to widzę, że rodzice i dzieci są jeszcze piętro niżej niż młodzież w tym filmie. Tak - to film cholernie moralizatorski, tak, pisany przez starucha, który liceum skończył ze 20 lat temu i nie, nie jest zły. Ja bym go nazwał współczesnym "Sposobem na Alcybiadesa" ale ci psioczący nawet pewnie tego nie znają, nie licząc może kiepskiej ekranizacji, więc nie ma co dyskutować. Uczeń 2giej klasy powiedział, ze to jest cringe? To słowo już staje się passe, tak , że łepek się musi podszkolić zanim szczeniaki z pierwszej go wygryzą z towarzystwa. (no i jak ładnie rzuciłem slangiem z 3 czy czterech epok - da się?).
Bez jaj. Porównywanie tego czegoś do "Sposobu na Alcybiadesa" to ostra przesada. "Spona" to przy tym arcydzieło.
Może w Warszawce. U nas na Podlasiu dzieciaki są widocznie dojrzalsze. Czytałem ,,Alcybiadesa " jeszcze w czasach gdy drugim językiem w szkole był rosyjski. Nie widzę podobieństw. Włączyłem ten film tylko dlatego że gra tam Ogrodnik. Niestety ,,Pi....ć Mickiewicza" jest jak 80% polskiej kinematografii - miałki, oderwany od rzeczywistości i żenujący. Mam stale do czynienia z młodzieżą, głównie emo i goci (znajomi syna) Sam jestem trochę ,,subkulturą" bo nie mam samochodu, jeżdżę rowerem, słucham black metalu i marzę o latarniach na których dyndają biskupi ;)) Więc czasem nawet się do mnie odezwą. Stąd wiem że świat w tym filmie to dla nich abominacja.
Joł, joł...
Przepraszam, że się ośmielam otworzyć dziobek w tak elitarnym towarzystwie znawców - zbawców i krytyków filmowych... ale czy młodzież czasem nie ma tego filmu totalnie w d...e, że obciach, żenada i raczej dla staruchów, wariatek i bezdzietnych emerytowanych nauczycielek :)