Wątek adresowany do ekspertów broni. Słyszałem, że strzelanie z pistoletu maszynowego Sten trzymając go za magazynek powodowało złe podawanie naboju i pistolet odmawiał posłuszeństwa po kilku strzałach. Zauważyłem, że wszędzie (w filmach, grach) trzyma się ten prosty i prymitywny pistolet maszynowy w taki sposób. Tak na szybko znalazłem takie zdjęcie w internecie - http://browningmgs.com/Temp/Sten/Firing%20Sten.jpg - i wg mnie jest to właściwe trzymanie broni. Ale chętnie wysłucham innych opinii, może to ja jestem w błędzie?
Faktycznie "filmowe" trzymanie za magazynek powodowało mniejszą celność i zacinanie się broni ale zdjęć z tak trzymającymi go żołnierzami też można znaleść.
Ciekawe jak twórcy tego filmu pokażą strzelanie z tej broni przez Powstanców Warszawskich. Będziemy uważnie oglądać film:)
Instrukcja jasno mówi, by broń podczas strzelania trzymać za metalową perforowaną osłonę lufy. Większość strzelców instynktownie (zgodnie z naturalnym odruchem) łapała za magazynek - obok zanieczyszczeń to główna przyczyna zacinania się tego pistoletu.
Ponoć ta peemka została zaprojektowana tak, żeby była poręczna w skokach spadochroniarskich, dlatego też była podstawowym wyposażeniem spadochroniarzy angielskich. Natomiast dedykowana była do oddawania szybkich serii z niewielkich dystansów, np przy szarży na okopy wroga. Przy idealnym stanie technicznym oddanie takiej serii trzymając za magazynek nie powodowało żadnych problemów, ale przy Powstaniu Warszawskim broń z rzutu ulegała uszkodzeniu, służyła nierzadko jako broń na dalsze dystanse, używana była w ekstremalnych warunkach stąd pewnie dodatkowo trzymanie jej za magazynek powodowało zacięcie po paru strzałach.
"Podręczność" dla np. spadochroniarzy była raczej efektem ubocznym. Anglicy najzwyczajniej w świecie po klęsce Francji i z perspektywą inwazji III Rzeszy na Wyspy obudzili z ręką w nocniku - nie mieli PMów. Skopiowiać ideał - MP38 - a przede wszystkim wyprodukować go w setkach tysięcy egzemplaży w krótkim czasie się nie dało. Zamówili Thompsony u AMerykanów, ale na dostawę trzeba było czekać wiele miesięcy. Stworzono więc w pośpiechu Stena - toporny, nieskomplikowany technologicznie i tym samym łatwy w produkcji pistolet maszynowy. Te cechy umożliwiły później jego produkcję przez Podziemie w Polsce w ciężkich warunkach konspiracyjnych, a dalsze uproszczenie konstrukcji - do powstania Błyskawicy.