Film widziałam i bardzo mi się podobał, ale nie rozumiem, skąd wzięli taki tytuł. Czy to jest nawiązanie do piosenki zespołu Dżem ,,List do M."?
UWAGA ! SPOJLER ! ! !
Nie zauważyłam, żeby w filmie ktoś pisał list do Świętego Mikołaja. W ogóle żadnych listów nie było. Chyba, że chodzi, o te życzenia, które na samym początku ludzie mówią w radiu? I czemu tylko M.? W sensie, że jakby jednocześnie do Mikołaja Koniecznego i Świętego Mikołaja, tak?
Nie no ale patrzcie sami, w tym filmie głównie chodziło o miłość. Miłość do kobiety, do rodziców, do dzieci, do świata, do ludzi w ogóle, do siebie, nawet miłość w sensie przyznania się do innej orientacji, też miłość w rozumieniu do dziecka, które się dopiero co narodziło.
Listy do Mikołaja/Miłości. Owe listy to tak naprawdę marzenia jakie mają bohaterowie. Do Mikołaja dzieci piszą by dostali to czego pragną. W filmie pragnieniem bohaterów jest miłość, miłość mężczyzny do kobiety, miłość rodziny, miłość rodziców do utraconego dziecka. Wszyscy oni pragnęli miłości. Ich marzenia się spełniły, każda pustka została wypełniona miłością właśnie poprzez te "listy do m.", które "pisali" nie dosłownie, ale mentalnie. Ja tak to rozumiem.
przecież nawet w pozostałych informacjach jest podany inny tytuł: letters to santa ;)
Hehe, właśnie! :D
Co do tytułu filmu - Listy do Mikołaja - z prośbą o miłość, ale pisane nie dosłownie :) i już, bez nadinterpretacji.
Nie wiedząc początkowo nic o tym filmie, po usłyszeniu tytułu pytałem, czy to rzecz o Mickiewiczu. Wiele spojrzeń typu "zdurniałeś?". Widzę tytuł dokładnie tak, jak buszasz.
Film zaczyna się od "prośby" Mikołaja (Maciej Stuhr),który prosi na antenie aby ludzie dzwonili do radia i opowiadali o swoich marzeniach..Jako dzieci wysyłamy listy do Świętego Mikołaja, jako dorośli mówimy o nich dzieląc się opłatkiem...Doris na początku filmu mówi, że marzy o prawdziwej miłości i w sumie jej marzenie można przypisać do każdego wątku w tym filmie- pragnieniu miłości rodzicielskiej, powrotu miłości w zagubionym małżeństwie itp. Moim zdaniem tutaj jest znaczenie tytułu... postać Mikołaja jest moim zdaniem "symboliczna", wprawdzie to nie on spełnił wszystkich marzenia ( i swoje również),ale nie wszystko trzeba brać "dosłownie". Przynajmniej ja tak to rozumuję
tytuly zawsze maja drugie dno, a przynajmniej czesto tak jest. tutaj jak juz pisaly poprzedniczki chodzi o Listy do Św. Mikołaja. argumentem jest tło fabuły filmu-czyli Święta :) kazdy z bohaterów tak naprawdę pragnie czegos innego, czegos co mogloby sie zdarzyc (marzenia)albo czegos co sie utracilo. dzieci pisząc listy do Mikolaja kleca liste proszac o zabawki, slodycze, ksiazki etc., dorosli najczesciej nosza swoje pragnienia w sobie, czasem wysylaja mysli w swiat, ''wysylaja'' swoiste listy do Św. Mikołaja. :)